Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

2024-10-10

Autor: Jacek Wolszczak

Mógłbym napisać dzisiaj to, co wiedzą wszyscy: o zapaści psychiatrii dziecięcej, o tym, że coraz więcej nastolatków przeżywa kryzys psychiczny. Nie podam Wam jednak statystyk. Nie powiem, że jest coraz gorzej i że nie zapowiada się, by w najbliższym czasie w sposób spektakularny coś się zmieniło w tym temacie.

Ważne bowiem, by nie zważając na dane mieć w świadomości to, że do profilaktyki zdrowia psychicznego nie potrzeba ani psychologa ani psychiatry. Ale:

Uważność na potrzeby, zwłaszcza te niezaspokojone.

Uważność na zmiany.

Zauważanie tego, co pojawiło się nowego w zachowaniu, emocjach i reakcjach. I tego, czego obecnie nie ma, a co wcześniej było.

Uważność w rozmowie z dzieckiem/nastolatkiem.

Gdy nie macie czasu, znacznie lepszym wyjściem jest powiedzenie:

Synku/córko, jestem zajęty/zajęta. Czy możemy umówić się za… [tu podajemy dokładny czas/dzień/godzinę] i bezwzględnie przestrzegamy tego, co obiecaliśmy.

Nie warto wybierać półśrodków:
- Aha. Yhm. Co tam? – mówi mama wpatrzona w telefon.
- Rozumiem. Ok – mówi tata, pisząc jednocześnie Bardzo Ważnego Maila.

To pozór słuchania. To „udawanie” bycia blisko.

Nikt nie wymaga od Was zwolnienia się z pracy i rozmawiania kilka godzin dziennie ze swoimi dziećmi. Warto jednak zastanowić się, jak zagospodarować czas zaraz po Waszym przyjściu z „roboty”. Wasze kilka zdań skierowane wprost, twarzą w twarz do Waszego nastolatka to właśnie budowanie relacji.

Wiesz, co, ale się zmęczyłem dzisiaj. Potwornie boli mnie głowa. A co u ciebie?

To znacznie lepsze zdanie, niż…

Wiesz, co, ale się zmęczyłem dzisiaj. Potwornie boli mnie głowa. Daj mi spokój…

Oczywiście, możecie zawsze powiedzieć, że nie macie czasu, bo…

Warto jednak zadać sobie kilka pytań:

  • Czy jest coś takiego jak „odpowiednia chwila”?
  • Czy można mieć czasu więcej? A może warto zmodyfikować to, co robimy w czasie wolnym?
  • Czy ktoś dla Was ważny będzie miał w sobie tyle siły, by wciąż czekać?
  • Czy ktoś dla Was ważny, siedzi teraz w pokoju, zastanawiając się nad ostatecznym rozwiązaniem swoich kłopotów.

Zaręczam Wam, że nieco wcześniej Wasz nastolatek próbował/próbowała z Wami rozmawiać, ale się nie doczekał/a. Próbował/a wiele razy, ale coś stanęło Wam na drodze. Coś, co teraz urosło do problemu, który wydaje się nie do rozwiązania.

Obok rozmowy (bez oceniania, za to z ciekawością) ważne są wspólne aktywności, coś, co robicie całą rodziną, coś, co pokazuje młodemu człowiekowi, że jesteście razem. Jeśli razem jesteście na co dzień, jest większa szansa, że Wasz nastolatek postawi na to "razem", gdy przyjdzie gorszy dzień, gdy zadzieje się coś, co sprawi, że wejdzie w kryzys psychiczny. Nie ma bowiem nic gorszego, niż przekonanie, że z tym, co nie boli, rani, dotyka jestem sam, a ludzie wokół nie zwracają na mnie uwagi.

Tu nie trzeba psychologa. Tu potrzeba relacji i uważności. Skupienia się na młodym człowieku. Nie zapominając, że i Wy, Drodzy Rodzice, macie swoje potrzeby. Zwróćcie jednak uwagę, że… jesteście dorośli, przeżyliście niejeden kryzys, czyli wiecie, że wiele sytuacji, które z początku wydają się beznadziejne, mogą mieć – pomimo Waszych emocji (smutku, złości, żalu) – szczęśliwy finał.

Pamiętajcie, że młodzi ludzie nie mają w głowie tej perspektywy, zwłaszcza, gdy przeżywają swój pierwszy kryzys. Oni zwyczajnie mogą nie wiedzieć, że daną sprawę da się rozwiązać. Zachęcajcie więc, uczcie, by – gdy czują się podle, smutno, źle – prosili o pomoc. Mówcie, że to żaden wstyd, przywołujcie przykłady z własnej młodości, gdy potrzebowaliście wsparcia i ktoś wyciągnął do Was pomocną dłoń. To właśnie przez te przykłady dajecie Waszemu nastolatkowi jasny sygnał, że pomoc może być udzielona szybko i skutecznie. Choć mogą nie widzieć potrzeby, by o nią prosić. Mogą myśleć, że sami sobie poradzą…

Mieszkam na terenie gminy, która ma hasło: Tu przyszłość jest dziś. W Światowym Dniu Zdrowia Psychicznego mogę powiedzieć:

Drodzy Rodzice,

Dziś decyduje o przyszłości Waszych dzieci. Dziś pracujecie na przyszłość relacji z nimi. To właśnie dziś macie najważniejszą i najtrudniejszą robotę do wykonania, która wyda owoce gdzieś w przyszłości. To dziś możecie jeszcze coś zrobić.

Jutro może być za późno…

To kwestia decyzji. Świadomego wyboru. Waszego wyboru.

Drodzy Nastolatkowie!

Pamiętajcie, że to, że w Waszym życiu pojawił się kryzys nie oznacza, że nie można z nim nic zrobić.
Może Wam się wydawać, że zrobiliście już całkiem sporo, by zniknęło z Waszego życia coś, co Was męczy, denerwuje, wysysa energię, co czasem jest wstydliwe, niechciane. Może Wam się wydawać, że nie ma nadziei na to, by było inaczej, by było „lepiej”, by się „poprawiło”.

Pamiętajcie, że to, co przeżywacie jest najzupełniej normalne. Nie jesteście kosmitami, nie jesteście dziwolągami, których nikt nie rozumie, chociaż Wasze myśli mogą Wam podpowiadać właśnie taki scenariusz.

Być może zrobiliście dużo i nie widzicie efektów swoich działań. Być może macie poczucie, że nie zostaliście wysłuchani, a Wasz problemy są bagatelizowane lub umniejszane. Nie oznacza to jednak, że znikąd nie dostaniecie ratunku.

Oznaczać za to może, że o Waszej trudności, problemie, sprawie do przegadania dowiedziała się osoba, która nie doceniła Waszej szczerości. Bo nie zareagowała, bo nie poszła z tym dalej. Bo Was wyśmiała lub w jakikolwiek inny sposób sprawiła, że straciliście do niej zaufanie. Jeśli ktoś usłyszał Waszą historię i nie podjął działania oznacza to wyłącznie, że zaniedbał coś bardzo ważnego.

 Nie oznacza to w żadnym wypadku, że Wasz problem jest banalny, a Wy „wydziwiacie”, „przesadzacie”, „histeryzujecie” i nie jest prawdą, że to „nic takiego”. To gruby temat, bo to Wasze życie, Wasza historia, Wasz problem. Ważne, byście spróbowali gdzieś indziej, z kimś innym – np. u psychologa/ pedagoga szkolnego. Być może macie w swoim otoczeniu jakiegoś dorosłego, któremu jeszcze ufacie. Może warto z nim poruszyć Wasz temat, choćby "po wierzchu", ostrożnie, tak na próbę? 


Może dobrym pomysłem jest skorzystanie z telefonu zaufania? Tam również siedzą przeszkoleni ludzie, często psycholożki i psychologowie, którzy wiedzą co robić, gdy zawodzą inni dorośli.

Być może nie wiecie o innych rozwiązaniach.
Być może postanowiliście, że już nigdy nikomu nie zaufacie.
Być może jesteście źli na dorosłych.
Być może nie widzicie dla siebie nadziei.

Nic się nie zmieni bez Waszego działania. To od Was najwięcej zależy.

Trzymam za Was kciuki! Powodzenia!

Jeśli jest tak źle, to... spróbuj. I tak nie masz nic do stracenia!

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - 116 111

Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym - 116 123

Itaka - centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego - 800 70 2222

Bezpłatna linia wsparcia dla osób po stracie bliskich - 800 108 108

Całodobowa bezpłatna infolinia dla dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli - 800 080 222

Ogólnopolski Telefon Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska linia" - 800 120 002

Całodobowy telefon dla kobiet doświadczających przemocy - 600 070 717

Telefon zaufania Centrum Praw Kobiet - 22 62 13 537

Telefon zaufania dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele - 800 280 900

Obraz autorstwa freepik

Jacek Wolszczak

Psycholog i pedagog. Pracuje z młodzieżą i dorosłymi.

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego
Ta strona korzysta z plików cookie. Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na naszą politykę prywatności.
Przeczytaj