Jak rozmawiać z zakochanym nastolatkiem

2024-02-14

Autor: Jacek Wolszczak

Wielu rodziców, patrząc na partnerów/partnerki swoich nastolatków, pozwalają sobie na różnego typu komentarze. Gdy Ten Obcy lub Ta Obca wychodzą, wtedy można zdjąć z twarzy sztuczny uśmiech zadowolenia i radości rzucić w kąt i tak „szczerze” porozmawiać z synem lub córką o tym, co tak naprawdę myślimy o obiekcie jego/jej westchnień…

- Nie podoba mi się.
- Jakaś taka dziwna jest.
- Byś się za naukę wzięła, a nie amory w głowie.
- Co ty w niej widzisz?
- Na pewno nie pozwolę na to, żeby do nas przyszedł.
- Miłość, miłość… jeszcze niejedna taka się trafi.
- Wspólne wakacje? Jak ty to sobie wyobrażasz?

Jak można się spodziewać, to nie wpłynie pozytywnie na Wasza relację z nastolatkami i nie sprawi, że następnego dnia rozstanie się ze swoją drugą połówką, bo Wam, jako rodzicom, się nie spodobała jego/jej: wygląd, „maniery”, zachowanie jako takie, kolor włosów… Możecie się raczej spodziewać, że na późniejsze pytania o partnera/partnerkę usłyszycie metalicznie oschłe:
- Nieważne. To moja sprawa…

Co więc robić, gdy widzicie, że Wasz nastolatek/nastolatka mają maślane oczy, widać, że ten „kolega”/ ta „koleżanka” to już nie znajomi, a ktoś znacznie bardziej ważny/ważna?

Nie oceniajcie, a starajcie się poznać.

Aby wyrobić sobie jakieś zdanie na temat danej osoby, trzeba ją poznać. Ważne, aby nastolatek miał możliwość zaproszenia sympatii do domu. Domu, czyli miejsca bezpiecznego, w którym czuje się swobodnie. Krytyk filmowy, aby napisać recenzję filmu musi go najpierw obejrzeć. Nie robi tego na podstawie zapowiedzi kinowej, czyż nie? Uwaga: ocenić, to nie znaczy oznajmić nasze zdanie nastolatkowi. To jego/jej życie. To jego/jej doświadczenie, a nie Wasze. Możecie mieć własne zdanie, ale zanim cokolwiek powiecie o jego/jej Miłości, zapytajcie:
- Chciałbyś/chciałabyś znać nasze zdanie?

Nie oceniajcie, a pytajcie o jakość relacji.

Dla nastolatka relacja miłosna z innym człowiekiem to nauka tego, co jest ważne i wartościowe. Nauka tego, że ludzie różnią się w ustalaniu priorytetów – to, co dla mnie jest niezwykle istotne, dla drugiej połówki nie musi takie być. I to jest OK. Związek to również lekcja wsłuchiwania się w inne zdanie, ale też – przy dzielących różnicach – odnoszenie się do siebie z szacunkiem i… miłością.
Nauka tego, jak dogadać się z drugim człowiekiem, to pole do popisu dla Was, Drodzy Rodzice. Gdy widzicie, że Wasz nastolatek ma wątpliwości nie wjeżdżajcie cali na biało oświadczając:
- Wiedziałam/wiedziałem, że to nie ma przyszłości.

Zrezygnujcie ze wszystkich mądrości, które służyły Wam przez lata. To, że coś było Wam przydatne, nie oznacza, że będzie znaczyło to samo dla Waszych dzieci. Warto powiedzieć wprost:
- Trudno mi cokolwiek ci doradzić, bo nie mam zbyt wielu danych. Jak myślisz, co konkretnie daje ci ten związek? Czy jest coś, co cię niepokoi? Co ciebie cieszy/wspiera w związku z nim/nią? Co czujesz, gdy myślisz na temat waszego związku?

I słuchajcie, nie przerywając. Gdy widzicie, że Wasze dziecko niechętnie opowiada, nie naciskajcie. Warto odpuścić, czekając na sposobniejszą okazję do rozmowy:
- OK, widzę, że trudno ci o tym opowiadać, nie chcę na ciebie naciskać. Pamiętaj, że zawsze możesz do mnie przyjść. Będę starał/starała się ciebie zrozumieć. Na pewno razem coś wymyślimy.

Nie oceniajcie, a dajcie swojemu dziecku czas.

  • To jego miłość – nie Wasza.
  • To jego sympatia – nie Wasza.
  • To jego rozterki – nie Wasze.
  • To jego wątpliwości – nie Wasze.
  • To jego przyjemność – nie Wasza.

    Bądźcie jak ciekawi obserwatorzy, a nie jak paparazzi z brukowca. Bądźcie dostępni, a nie chłodni i obrażeni, bo Wasze dziecko źle wybrało. Bądźcie wyrozumiali i nie śmiejcie się, gdy słyszycie, że to miłość do końca życia.
    Bądźcie cierpliwi i oddajcie inicjatywę Waszym dzieciom. Być może skorzystają z Waszych rad, ale najpierw same muszą spróbować poradzić sobie z różnymi przeciwnościami.

Nie oceniajcie, a przypomnijcie sobie swoje zakochanie.

  • Co Was wtedy wspierało?
  • Czy wszystkim, co dotyczyło Waszego związku dzieliliście się ze swoimi starymi?
  • Jak reagowaliście na wchodzenie z buciorami w Wasz związek?
  • Co czuliście, gdy rodzice jasno, bez pytania, „szczerze” mówili, co sądzą o Waszej sympatii?
  • Co czujecie teraz, gdy wspominacie swoje miłości?
  • Czy ta pierwsza jest Waszą ostatnią?
  • Co fascynowało Was wtedy w tej drugiej osobie?
  • Co jest dla Was pociągające teraz, po latach?
  • Jakie jest Wasze pierwsze wspomnienie związane z Waszym związkiem (pierwszym lub kolejnymi)?

Nie oceniajcie, a przyjrzyjcie się własnej relacji z mężem/partnerem/żoną/partnerką.

Zastanówcie się, jakie emocje Wam towarzyszą, gdy obserwujecie swoje dziecko w tej relacji. Czy przypadkiem, oprócz deklarowanej radości czy zachwytu, nie pojawia się zazdrość, złość lub rozczarowanie?

Jeśli obok ewidentnie pozytywnych emocji czujecie również te mniej przyjemne może to oznaczać, że w relacji swojego dziecka możesz widzieć/czuć to, czego brakuje Ci w Twoim małżeństwie lub partnerstwie?

Może trudno Ci przyjąć, że to, czego potrzebujesz w sensie emocjonalnym od partnera/partnerki dostaje Twoje dziecko? Może patrząc na uśmiech i ekscytację nastolatka czujesz żal do męża, że nie daje Ci lub daje za mało z tego, czego potrzebujesz? Może chciałabyś/chciałbyś się czuć podobnie, ale wiesz, że coś tam między Wami nie gra, a zaczyna trzeszczeć?

Związek romantyczny dziecka może to odkryć powodując większą frustrację z Waszej strony. Jeśli widzicie, że jest Wam coraz trudniej, może warto skorzystać z porady terapeuty lub psychologa. Przyjrzenie się własnej relacji z mężem/partnerem/żoną/partnerką daje przestrzeń do tego, aby w inny sposób spojrzeć na Tę Obcą osobę, która weszła w Wasze życie i nie zamierza tak szybko stamtąd odejść.

Takie przyjrzenie się poszerza perspektywę i zmniejsza poczucie lęku o Wasze dziecko w relacji.

Nie oceniajcie, a zapewnijcie niezbędną wiedzę.

Gdy widzicie lub czujecie, że Wasze dziecko może być zainteresowane seksualnie swoim partnerem/partnerką, warto porozmawiać z nim/nią na temat antykoncepcji. 

To obniża lęk, powoduje, że Wasze dziecko ma poczucie zrozumienia i akceptacji dla swoich decyzji. Podbudowane wiedzą ma poczucie bezpieczeństwa. Bądźcie jednak delikatni. Nie straszcie. Bezwzględnie powiedzcie mu/jej o niebezpieczeństwach dotyczących zbliżeń bez zabezpieczenia (m.in. o chorobach przenoszonych drogą płciową). Jeśli macie z tym trudność, temat Was krępuje, nie potraficie w tematy seksualności, może warto udać się do ginekologa lub seksuologa.

* Uczulajcie swoich nastolatków, że według polskiego kodeksu karnego:

"Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12".

Nie oceniajcie, a zaakceptujcie nowy etap.

Sytuacja, w której Wasze dziecko zaczyna relację romantyczną może być trudny ze względu na poczucie… straty.

Od teraz to nie Wy jesteście najważniejsi, a wszystko kręci się wokół Tego Obcego/Tej Obcej. Nie oznacza to jednak, że Wasz nastolatek zupełnie Was nie widzi, nie dostrzega Waszych starań.

Oznacza to jedynie zmianę priorytetów.

Wy przechodzicie do nieco innej roli, niż tej, którą wcześniej wypełnialiście jako rodzice. Może Wam się wydawać, że to już koniec, nie ma powrotu do tego, co było. Może pojawiać się w Was rezygnacja i rozczarowanie dzieckiem, bo przecież tyle rozmów po drodze, tyle chwil spędzonych razem, a tu klops, ktoś Was przesuwa jak komodę przy zmianie wystroju pokoju. Nic bardziej mylnego! Owszem, do teraz będzie nieco inaczej, ale nie oznacza to, że Wasze dziecko Was odrzuca.

To tylko (a aż!) sygnał, że już namacalnie nastolatek przygotowuje się do „dorosłych” zadań. Chce mieć poczucie odpowiedzialności za kogoś, uczy się rozwiązywać małe i większe trudności, chce być w centrum zainteresowania swojej sympatii. Wasz „kawałek” to postawa akceptacji tego, co niesie życie Waszemu dziecku.

Nie oceniajcie, a pytajcie o emocje.

Zwłaszcza nastoletnie miłości to burze z piorunami, które zmieniają się w stan totalnego zauroczenia, „zaślepienia” drugą osobą. Nastolatkowie idealizują swój związek w poniedziałek, by we wtorek chodzić z marsową miną twierdząc, że ta relacja „nie ma sensu”.

Ważne, byście nie ulegali tym huśtawkom nastroju, ale żeby uprawomocnić Waszym autorytetem stan, w jaki jest Wasze dziecko.

  • Rozumiem, że jesteś wściekły. W takiej sytuacji masz prawo czuć złość.- Widzę, że czujesz się szczęśliwa. Wiem coś o tym…
  • Patrzę na ciebie i dochodzę do wniosku, że ta osoba dużo dla ciebie znaczy, prawda?
  • Chcę, byś wiedział, że każda twoja decyzja będzie dobra, bo ty najlepiej będziesz wiedział, co zrobić.

To oczywiście tylko przykłady uprawomocnienia. Wy najlepiej znacie swoje dziecko.

W uprawomocnieniu uczuć chodzi o to, żeby Wasz nastolatek wiedział, że ma prawo czuć to, co czuje. Nie ma więc sensu patrzeć na to z góry, twierdząc:
- Nie ma się czym przejmować. Jutro też jest dzień. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze.
Nie wiemy, czy wszystko będzie dobrze. Wasz nastolatek przeżywa „tu i teraz”, więc jeśli twierdzicie, że nie ma się czym przejmować wysyłacie komunikat:
- To nic takiego, są gorsze sytuacje.

Wasz nastolatek może poczuć, że to, co przeżywa nie jest takie ważne dla Was.
Dla niego jest. A to on jest w tym najważniejszy, bo wszelkie wichury i trąby powietrzne dotyczą jego i drugiej połówki.

Bądźcie, wspierajcie i czekajcie na znak.

Jeśli będziecie wyrozumiali, cierpliwi i bez lęku podarujecie swoim nastolatkom to doświadczenie bez oceny, zaręczam, że gdy coś tam im nie wyjdzie, przyjdą właśnie do Was po radę.

  • Bo nie będą się bały Waszej reakcji.
  • Bo będą przekonane, że nie zostaną wyśmiane.
  • Bo będą pewne, że są dla Was ważne i wartościowe.
  • Bo będą wiedzieć, że chcecie dla nich dobrze, ale nie narzucacie własnych narracji.

Bo ich… KOCHACIE.

Dużo miłości życzę. Nie tylko dzisiaj.

O tym, jak wspierać nastolatka, gdy jego relacja romantyczna zakończy się lub jeśli jego miłość zostanie odrzucona, możecie przeczytać w artykule:

"Co robić, gdy nastolatek przeżywa zawód miłosny".

Obraz autorstwa vecstock na Freepik

Jacek Wolszczak

Psycholog i pedagog. Pracuje z młodzieżą i dorosłymi.

Jak rozmawiać z zakochanym nastolatkiem
Ta strona korzysta z plików cookie. Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na naszą politykę prywatności.
Przeczytaj