Co robić, gdy nastolatek przeżywa zawód miłosny

2024-03-16

Autor: Jacek Wolszczak

Nastolatek to młoda osoba, która ma swoje emocje, dążenia, pragnienia. Chce mieć poczucie, że jest akceptowany i kochany. Gdy nastolatek się zakochuje, to już… koniec świata. Często – zwłaszcza na początku – nie widzi świata poza ukochaną/ukochany. Co robić, gdy relacja, która wydawała się być idealna, napędzała do działania, sprawiała, że Wasz syn lub córka chodzili z głową chmurach kończy się? Jak wspierać nastolatka w kryzysie porozstaniowym? Jak sobie ułożyć pewne rzeczy na nowo?

Gdy nastolatek kończy relację lub gdy obiekt jego/jej westchnień to robi, należy uznać (czytaj: zaakceptować) fakt, że przed nim/nią trudny czas pełen smutku, żalu, czasem poczucia winy za to, że to, co trwało właśnie się skończyło. I nie jest tu ważne, która ze stron uznała, że to koniec związku.

Rozstanie zmienia zachowanie.

Nastolatek ma prawo czuć się po rozstaniu nie najlepiej. Może być drażliwy, nieprzyjemny, może też reagować nieadekwatnie do sytuacji: wybuchać złością bez powodu, stać się płaczliwy, może też nie chcieć podejmować działań, które do tej pory były dla niego naturalne i nie stanowiły problemu. Często zmianę zachowania pierwsi zauważają nauczyciele: oceny lecą w dół, uczeń, który do tej pory z chęcią zabierał głos na lekcji, obecnie jest markotny, skryty, zamknięty w sobie, a podczas zajęć „wyłącza się”: wodzi wzrokiem po ścianie, patrzy przez okno, nie może skupić się na toku lekcji.

Jak rozmawiać po rozstaniu?

Dopytujcie swoje dziecko, jakie emocje mu teraz towarzyszą? W pierwszej kolejności nie podpowiadajcie. Jeśli sam/a ma trudność w nazwaniu tego, co czuje możecie delikatnie podpowiedzieć, powołując się również na własne doświadczenia. Pamiętajcie jednak, że to, że Wy po rozstaniu zachowaliście się w określony sposób, nie oznacza, że Wasz nastolatek będzie chciał zachować się dokładnie tak samo. Młoda osoba po zakończeniu relacji może czuć smutek, złość, rozczarowanie i wiele innych emocji. Może też – zwłaszcza w pierwszych chwilach po rozstaniu w ogóle nie chcieć mówić o tym, co czuje – uszanujcie to. Nie naciskajcie i jednocześnie zapewnijcie, że jesteście obok niego/niej i że – jeśli tylko będzie chciał/a pogadać – jesteście do dyspozycji.

Często osoba po rozstaniu obwinia samego/samą siebie twierdząc, że zawalił/a, że wszystko to jego wina. Zaczyna się oskarżać, obwiniać i twierdzić, że winę za rozpad związku ponosi w 100 procentach. To oczywiście nieprawda. Gdy dojdzie do rozmowy pamiętajcie, że to, co obecnie Wam mówi to myśli, które niekoniecznie muszą być faktami. W razie wątpliwości możecie dopytać:

Ok, rozumiem, że uważasz, że jesteś do niczego. Co może to potwierdzać?

Gdy usłyszymy odpowiedź starajmy się nie zaprzeczać, wszak nastolatek myśli to, co myśli i czuje to, co czuje. Gdy już usłyszymy listę niedoskonałości, zapytajmy:

A czy są jakieś fakty, które mogą podważać twoją ocenę sytuacji? Czy możliwe jest, że zdarzyły się sytuacje, w których to ta druga strona zawiniła?

Tym razem również nie suflujemy gotowych odpowiedzi – czekamy na zdanie nastolatka.

Myśli i emocje są OK, nie trzeba ich oceniać.

Myśli i emocje możemy mieć różne – to jest OK. Nastolatek powinien mieć przestrzeń do przeżywania ich wszystkich. To przed czym przestrzegam to… pocieszanie. Wielu rodziców ze względu na to, co sami słyszeli w takich sytuacjach próbuje wpłynąć na to, by syn/córka nie przeżywali emocji, które czują. Mówią np.

  • Nie martw się. Jak nie ta, to inna.
  • Przyjaciółmi też przecież możecie być.
  • Od początku wiedziałem/łam, że to się tak skończy.
  • Nie ma co rozpaczać.

Nie bagatelizujcie stanu, w którym Wasze dziecko przeżywa intensywne emocje. Od Waszej reakcji bardzo wiele zależy.  Zanim zaczniecie cokolwiek do niego/do niej mówić zastanówcie się na spokojnie, czy to, co chcecie mu/jej przekazać będzie wspierające? Współgra z jej/jego emocjami? Zastanówcie się również co Wy sami chcielibyście usłyszeć w takiej sytuacji. Czy mówienie nastolatkowi, że:

  • Ten twój chłopak to tłumok.
  • Brzydki/a taki/a.
  • Kretyn, nie wiem, co w nim widziałaś.
  • Głupawa jest, nie zorientowałeś się?

nie jest przypadkiem podważaniem jego/jej wyboru o zostaniu drugą połówką? Podkreślaniem, że jej/jego decyzja była głupia/naiwna/nie na miejscu? Złośliwym przytykiem do urody, intelektu osoby, która – owszem, postanowiła zakończyć relację – ale przez wiele dni, miesięcy, a nawet lat była osobą ważniejszą niż Wy, kumple z podwórka, z którą wiązała się niepowtarzalna więź?

Podejmując z nastolatkiem temat rozstania możecie zacząć od zauważenia tego, co się z Waszym dzieckiem obecnie dzieje, np. mówiąc:

Rozumiem, że jest ci ciężko. Widzę, że to bardzo przeżywasz. Czy chciałbyś o tym ze mną porozmawiać? Może chcesz, aby tata coś ci powiedział na ten temat?

To moment, w którym Wasze dziecko (niezależnie w jakim jest wieku) uczy się, że owszem, ma swoje potrzeby (tu: bliskiej relacji), ale nie zawsze dostaje od innych to, co by chciał. W naturalny sposób czuje smutek lub żal. Ważne, aby dać mu na to przestrzeń.

Wszyscy mamy prawo przeżywać.

Tak, jak dziewczyna/chłopak Waszego nastolatka ma prawo odmówić wejścia z nim w związek lub zakończyć znajomość, tak on/ona ma prawo przeżywać to, co przeżywa. Nastolatkowie często bardzo mocno przeżywają tego typu sytuacje, myśląc, że to koniec świata, że porażka oznacza właśnie, że jest do niczego. To nadmierne uogólnienie, generalizacja, która podpowiada, że on w ogóle jest taki jakiś „felerny”. Ten sam mechanizm pojawia się, gdy ktoś, kto się podoba, z kim chcielibyśmy być odrzuca nasze zaloty. Trzeba się więc zastanowić, czy przypadkiem nie stoi za jego/jej postawą coś, czego jako rodzice nie wiecie. Silna potrzeba bycia „z kimś” może powodować, że niektóre nic nie znaczące sygnały odbierane przez niego/nią z drugiej strony, są odczytywane jako zachęta do relacji, jako sygnał, że ktoś jednak jest nami zainteresowany/a.

Dajcie im czas.

Najważniejsze w takiej sytuacji jest danie czasu młodemu człowiekowi na przeżycie tych wszystkich emocji. Nie pośpieszajcie, nie bagatelizujcie, nie śmiejcie się, nie drwijcie. To naprawdę poważna sprawa, a wspierająca reakcja na rozstanie dziecka daje Wam szansę na to, że gdy coś tam w życiu znowu się posypie, gdy nie pójdzie tak, jak mogłoby pójść Wasz nastolatek znowu do Was przyjdzie i bez lęku i obaw opowie Wam jak się czuje. Bo będzie wiedział, że niezależnie od tego, co się dzieje, jesteście po jego stronie.

O tym, jak wspierać nastolatka, który jest w relacji romantycznej, możecie przeczytać w artykule:

"Jak rozmawiać z zakochanym nastolatkiem".

Więcej o tym, co decyduje o tym, że nastolatek (i nie tylko on) może się przed nami otworzyć, przeczytasz w artykule:

"Jak budować relacje".

Image by Tom from Pixabay

 

 

Jacek Wolszczak

Psycholog i pedagog. Pracuje z młodzieżą i dorosłymi.

Co robić, gdy nastolatek przeżywa zawód miłosny
Ta strona korzysta z plików cookie. Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na naszą politykę prywatności.
Przeczytaj