Zniekształcenia poznawcze. Etykietowanie cz. 2

2024-03-16

Autor: Jacek Wolszczak

Najogólniej rzecz biorąc zniekształcenia poznawcze to nieracjonalne, często wyolbrzymione sposoby myślenia. Wpływają one na to, jak postrzegamy innych ludzi, dotyczące nas wydarzenia, a także świat dookoła nas.Od razu uspokajam: ulegamy im wszyscy, bez wyjątku. Często te błędy w myśleniu są tak bardzo mocne, że przyjmujemy je za prawdę, zbytnio ich nie podważając.

Krokiem do poradzenia sobie z nimi jest zaakceptowanie, że w ogóle istnieją, że często im ulegamy i że czasem nie warto iść na skróty. Zniekształcenia poznawcze są bowiem taką ścieżką w naszej głowie, która sprawia, że jesteśmy szybciej celu, ale po drodze nie widzimy, że coś jednak się nie zgadza… W depresji – zarówno młodzieńczej jak i „dorosłej” odgrywają niechlubnie dużą rolę, często podtrzymując niektóre objawy. To właśnie zniekształcenia poznawcze odgrywają niechlubną rolę w negatywnym postrzeganiu rzeczywistości przez nastolatka czy dorosłego chorującego na depresję. To właśnie one sprawiają, że wiele sytuacji - również tych nieskomplikowanych - może się wydawać czymś nie do zniesienia.

Na różnych psychologicznych stronach możecie znaleźć bez trudu listy zniekształceń poznawczych. Tutaj każdemu z nich poświęcę oddzielny artykuł. Postaram się, aby mój opis nie był najeżony terminami psychologicznymi i pasował właśnie do depresji z dwóch perspektyw: nastolatka i jego rodzica.

Etykiety pozytywne.

O ile z negatywnymi etykietami sprawa jest prosta – wbijają w poczucie winy, unieruchamiają w myśleniu o sobie jako tym, który sobie nie radzi, ma deficyty i jest „jakiś” (czytaj: niewystarczający/a), o tyle pozytywne etykiety powinny być czymś wspierającym, dającym impuls do rozwoju, utwierdzającym w przekonaniu, że jestem OK. 

Każda skrajność jest szkodliwa.

I tak jest, jeśli nie są stosowane w nadmiarze. Jeśli dziecko o tym, jakie jest słyszy bardzo często, a rodzice wzmacniają swój pozytywny komunikat, np. przez dawanie nagród, większą uwagę w sytuacji sukcesu. Gdy zdarzy się niepowodzenie, potknięcie lub błędna decyzja nie są już tacy „dobrzy” dla dziecka. Zdarza się nawet, że za zachowanie niezgodne z etykietą stosują kary.

Etykieta dla młodego człowieka to pewien punkt odniesienia w podejmowanych decyzjach, myśleniu o sobie. Gdy dzieci doznają porażki, etykietę pozytywną słyszą jako zarzut w swoim kierunku, np.

  • Jesteś takim utalentowanym uczniem, a ostatni sprawdzian to jedynka. Naprawdę trudno to zrozumieć.
  • Jesteś bardzo grzeczna, a ostatnio pyskowałaś do sąsiadki. No, chyba nie jesteś moim dzieckiem.
  • Jesteś kulturalny, a słyszałem, że przeklinasz. Myślisz, że to jest w porządku?
  • Jesteś spokojna, a gdy koleżanka nie chciała się z tobą spotkać, to wpadłaś w histerię. Chyba ci się coś pomyliło.

Gdy komunikujemy taki przekaz nastolatek często odbiera to jako podważanie tego, kim jest, bo słyszy jednocześnie, że:

  • swoim zachowaniem/reakcją rozczarowuje,
  • zawodzi pokładane w nim/niej nadzieje,
  • każda zmiana zachowania jest niepożądana („zła”),
  • jest nierozumiany/a, czuje, nie ma wsparcia, gdy tego potrzebuje,
  • miłość rodzica jest uzależniona od tego, czy spełnia standardy,
  • nie spełnia oczekiwań,
  • jego/jej potrzeby nie są ważne – ważniejsze jest zachowanie się zgodnie z etykietą.

Etykiety pozytywne to kaganiec dla spontaniczności.

Oczywiście, rodzice winni wspierać swoje dzieci. Jednak każda przesada to… ruch w złą stronę. Etykiety to często przesadzone, jednostronne, nie poddające się dyskusji określenia, które nas definiują.

Nastolatek, który dojrzewa potrzebuje zaspokajać różne potrzeby emocjonalne. Jedną z nich jest potrzeba autonomii. Etykieta bycia „grzecznym”, to trudny lub wręcz niemożliwy do spełnienia nakaz. Pomija on bowiem złożoność zdarzeń, w których młody człowiek bierze udział. Nastolatek myśląc, że jest „grzeczny” może obawiać się zdecydowanej reakcji np. na przemoc w szkole, bo przecież „grzeczni” nie robią pewnych rzeczy i on/ona nie może odpowiedzieć na kierowane do niego/niej wyzwiska, bo tak nie wypada. Może też nie chcieć wchodzić w konflikty, bo uzna, że lepiej zaprzeczyć swoim emocjom, niż złamać to, co zapisane jest w etykiecie.

Dojrzewanie to również testowanie granic (swoich i cudzych). Z pewnością w pierwszej kolejności „kulturalny/a” zacznie od „dyskutowania” ze swoją etykietą. Może zachowywać się w opozycji do tego, co słyszy i… będzie patrzeć na reakcje swoich rodziców. Będzie testował, czy to, że jego zachowanie nie spełni standardów etykiety sprawi, że rodzice nadal będą go szanować, wspierać, troszczyć się itd. Wielu rodziców pozwala sobie na bardzo krzywdzące komentarze, gdy etykieta rozjeżdża się z naturalnymi, bo rozwojowymi zmianami w zachowaniu.

Kto cię urodził?!
Nie jesteś moim dzieckiem!
A jeszcze rok temu byłaś zupełnie inna!
Co się z tobą dzieje?!

Tego typu zdania więcej, niż o nastolatku mówią o rodzicach, którym coraz częściej syn lub córka wymyka się z… etykiety, z obrazu jaki sobie na jej bazie zbudowali, w co święcie wierzyli. Sami bowiem ulegli wrażeniu, że jedno lub kilka określeń ich dziecka to prawda o całej jego/jej złożoności, że pasuje do każdej sytuacji. Jak sobie radzić z etykietami w relacji z nastolatkiem

Dostrzegajcie wysiłek, a nie jedynie wynik.

Nagradzajcie trud nastolatka w trakcie realizacji zadania, a nie sukces. Uczestniczenie w życiu dziecka to nie jest jedynie bycie na zebraniach w szkole, pilnowanie dziennika elektronicznego i tego, czy wszystkie prace domowe są zrobione na czas. To też bilet do wewnętrznego świata młodego człowieka, którego kochamy, którego zauważamy i chcemy jak najlepiej przygotować go do dorosłego życia. To milion okazji do budowania relacji opartej na:
wzajemnym szacunku dla różnorodności jego/jej przekonań,
na ufności w to, że chociaż się ze sobą w wielu sprawach nie zgadzamy, to możemy uznać swoje stanowiska,
wspieraniu akceptacji dla odrębności jego/jej przekonań, zdania na różne tematy, zachęcaniu do eksplorowania w różnych aspektach życia.

To właśnie „zabijają” etykiety. Usztywniają nasze myślenie o dziecku i rodzicu, nie dają szansy na wejście i towarzyszenie, skupiając się na tym, by nastolatek był taki, jaki być powinien. To nierealne. To krzywdzące. To hamujące jego naturalne potrzeby.

Zauważajcie trudności i wątpliwości i je akceptujcie.

Owszem, należy dopingować do wysiłku, stawiać realne wymagania, ale też być uważnym na chwile zwątpienia. Bo również my – dorośli – często je mamy, często też wstydzimy się o nich mówić komuś, kto ma o nas określone zdanie. Tego dobrego wrażenia nie chcemy zmieniać.

Często uważamy, że przyznanie się do błędu, wątpliwości, do nierozumienia pewnych rzeczy oznacza, że… [tu możecie, Drodzy Rodzice, wpisać sobie jakąkolwiek negatywną etykietę], a przecież jesteśmy [tu możecie, Drodzy Rodzice, wpisać sobie jakąkolwiek pozytywną etykietę].

Bądźcie przy dzieciach w momencie porażki.

Podkreślajcie, że to, że się nie udało to naturalna część życia, więc nie da się uniknąć kłopotów. Można jednak wyciągnąć z każdej sytuacji jakieś wnioski, które będą wskazówkami na przyszłość. Podkreślajcie, że porażka jest OK, a wy i tak jesteście obok, bo wiecie, że te momenty są trudne, często wypełnione smutkiem, niedowierzaniem. To daje większe prawdopodobieństwo, że gdy Wasz nastolatek przeżyje coś naprawdę strasznego, nie będzie chciał tego ukryć, nie będzie chciał Was okłamać, ale z otwartą przyłbicą przyjdzie po radę, po pomoc, po wsparcie.

Starajcie się rozumieć. Nie etykietujcie. Pytajcie i bądźcie czuli i wybaczajcie błędy. Im i sobie.

O etykietach negatywnych, a także o tym, jakie wynikają z nich konsekwencje możecie przeczytać w części pierwszej:

"Zniekształcenia poznawcze. Etykietowanie cz. 1".

O innych zniekształceniach poznawczych możecie przeczytać w artykułach:

"Zniekształcenia poznawcze. "Wszystko albo nic".

"Zniekształcenia poznawcze. Imperatywy".

"Efekt Dunninga-Krugera".

Image by Mahdi Gh from Pixabay

 

 

Jacek Wolszczak

Psycholog i pedagog. Pracuje z młodzieżą i dorosłymi.

Zniekształcenia poznawcze. Etykietowanie cz. 2
Ta strona korzysta z plików cookie. Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na naszą politykę prywatności.
Przeczytaj