Depresji nie powoduje jedna przyczyna.
Depresja może wynikać z zaburzeń w poziomie neuroprzekaźników, czynników genetycznych czy środowiskowych. Zaburzenia nastroju mogą czerpać swoje źródło w negatywnych doświadczeniach, jak i pesymistycznym myśleniu. U każdego pacjenta proporcja wpływu poszczególnych czynników ryzyka jest inna.
W badaniach wykazano, że w przypadku 30 do 60% chorujących pierwszy i kolejne epizody choroby poprzedzone było jakimś wydarzeniem silnie stresującym, czyli tzw. czynniki stresowe. Mogą one wystąpić zarówno w okresie dzieciństwa, jak i dorosłości. Do tych pierwszych zaliczana jest m.in.: wczesna utrata rodzica czy rodziców; długotrwała rozłąka z rodzicami; nadużywanie seksualne i/lub fizyczne. W wielu przypadkach pierwszy epizod depresyjny rozwija się (w kilka dni do kilku miesięcy) po stresowym zdarzeniu, takim jak np.: strata kogoś bliskiego; problemy w związku; konieczność adaptacji do nowych warunków (np. przeprowadzka lub emigracja – czyli totalna zmiana środowiska, w którym dziecko/nastolatek dorasta, inne obowiązki);
Ale, zaraz, zaraz… Bardzo wielu z nas doświadcza w swoim życiu licznych wydarzeń stresowych (śmierć bliskich, utrata pracy, niepowodzenia), dlaczego więc jedni w ich wyniku chorują a inni nie? Czynnikiem predysponującym do zachorowania jest specyficzny sposób postrzegania siebie, świata i innych. Osoby depresyjne jeszcze przed zachorowaniem przejawiają tendencje do tego by siebie oraz własne działania oceniać negatywnie.
Negatywny obraz siebie wyraża się poprzez niską samoocenę, poczucie niskiej wartości, małej wiary we własne siły i możliwości. Osoba taka jest bardzo skupiona na własnych działaniach w wyniku czego wszelkie niepowodzenia intensywnie analizuje myśląc, co można było zrobić inaczej, lepiej. Ten sposób myślenia koncentruje się na przeszłości i nie pozwala iść dalej, co zwiększa poczucie bezradności i własnej niekompetencji w radzeniu sobie z życiem. W sytuacji kiedy osoba doświadcza mocnego stresu, emocje związane z poczuciem własnej beznadziei mogą aktywować proces chorobowy. Pamiętajcie: długotrwały stres o niższym natężeniu ma taką samą „moc” jak stres związany z sytuacją nagłą.
Biologia
Wśród biologicznych przyczyn wymienia się też zachwianie równowagi hormonalnej. Specjaliści wiążą powstawanie zaburzenia z hormonami, takimi jak m.in.:
- hormony płciowe u kobiet (depresja rozwija się u 10-15 proc. młodych matek po porodzie, zaburzenie występuje też u 30 proc. kobiet w okresie okołomenopauzalnym);
- hormony tarczycy (depresja pojawia się u przeszło 50 proc. osób z niedoczynnością tarczycy, jest też problemem około 20-30 proc. pacjentów z nadczynnością tarczycy);
- hormony nadnerczy (zaburzenie występuje u 50-70 proc. osób z zespołem Cushinga, związanym z podwyższonym stężeniem hormonów wytwarzanych przez nadnercza).
Genetyka
Wiadomo, że depresja częściej pojawia się ona w rodzinach z historią występowania zaburzeń nastroju. Ryzyko zachorowania na depresję zwiększa także obciążenie dziedziczne uzależnieniami.
Oszacowano, że prawdopodobieństwo pojawienia się depresji dla krewnych pierwszego stopnia (rodziców, dzieci, rodzeństwa) wynosi 10-25 proc. Przypuszcza się również, że im większa predyspozycja genetyczna, tym początek depresji jest wcześniejszy. Nie znamy jednak pojedynczego genu odpowiedzialnego za to zaburzenie.
Zaburzenia działania neuroprzekaźników
Według koncepcji naukowych dotyczących powstawania depresji zaczynamy chorować wtedy, gdy dochodzi do zaburzenia w działaniu neuroprzekaźników mózgowych.
Neuroprzekaźniki to związki chemiczne pełniące kluczową rolę w organizmie człowieka. Każdy z nich pełni inną funkcję, a jego brak, nadmiar lub niedobór niesie ze sobą poważne konsekwencje.
Jeśli chodzi o depresję podkreśla się istotny wpływ niedoboru noradrenaliny, dopaminy i serotoniny.
Noradrenalina:
zachęca nas do działania, w mózgu zwiększa pobudzenie i czujność, wspiera czuwanie, zapamiętywanie i przypominanie sobie oraz umożliwia koncentrację, a także zwiększa niepokój i lęk W reszcie ciała noradrenalina przyśpiesza rytm serca i zwiększa ciśnienie krwi, nasila rozkład tkanki tłuszczowej.
Dopamina:
to jeden z modulatorów zarówno motywacji, funkcji motorycznych jak i uczenia się. Reguluje w organizmie stan sen-czuwanie. Dopamina bierze udział w działaniu systemu nagrody. Gdy czekamy na sytuacje, które sprawiają nam przyjemność, takie jak zabawa, ulubione jedzenie czy zakupy, wzrasta aktywność neuronów dopaminowych. Nie trzeba więc dodawać, że dopamina odgrywa ważną rolę w rozwoju uzależnień.
Serotonina:
często nazywa się ją hormonem szczęścia. Jej wydzielanie w różnych częściach organizmu, spełnia określone funkcje. To dzięki niej czujemy relaks, a jej odpowiedni poziom zapewnia spokojny i satysfakcjonujący sen. Serotonina nie tylko wpływa na odczuwaną przez nas radość, ale także może redukować nieprzyjemne uczucie lęku oraz niepokoju.
Leki przeciwdepresyjne wpływają właśnie na neuroprzekaźniki. Leki SSRI (selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny) mają doskonałą reputację jeśli chodzi o bezpieczeństwo i skuteczność. Te przeciwdepresanty opracowane w ciągu ostatnich 20 lat, działają poprzez zwiększenie ilości serotoniny w mózgu.
Wszystkie SSRI działają w podobny sposób i zazwyczaj wywołują podobne efekty uboczne. Jednak każdy SSRI ma inny skład chemiczny, więc może trochę inaczej na nas wpływać. Większość działań niepożądanych powinno ustąpić w przeciągu pierwszych kilku tygodni leczenia, lecz jeśli jakiekolwiek objawy niepożądane są zbyt uciążliwe należy skonsultować się z lekarzem.
Działania niepożądane leków z grupy SSRI mogą obejmować między innymi: nudności, nerwowość, pobudzenie lub niepokój, zawroty głowy, zmniejszony popęd seksualny lub trudności z osiągnięciem orgazmu lub niemożność utrzymania erekcji (zaburzeń erekcji), senność lub bezsenność, przybieranie na wadze, bądź jej utrata, ból głowy, suchość w jamie ustnej, wymioty, biegunka.
Stąd tak ważna jest obserwacja dziecka/nastolatka na lekach. Ważne: leki zaczynają działać po ok. 2 do 4 tygodniach. Lekarz psychiatra, który przepisuje leki powinien więc wiedzieć od Was, jak dziecko zareagowało na dany specyfik i dawkę. Bo to lekarz – i tylko on – może go przepisać lek. Może go nie tylko zmienić, może też zwiększyć dawkę. Jeśli więc lek nie działa/ lub nic się nie zmienia w nastroju i innych objawach warto powiedzieć o tym psychiatrze, bo każdy z nas jest inny, inaczej reaguje na taki sam lek lub dawkę. Z wielu wypowiedzi na forum wnioskuję, że dobrze dobrany lek to 60% sukcesu.
Farmakoterapia depresji powinna obejmować doraźną terapię aż do uzyskania najlepszej odpowiedzi klinicznej lub remisji (ustąpienia objawów). Zwykle trwa ona od 6 do 12 tygodni. Aby zapobiec nawrotowi leczenie farmakologiczne kontynuuje się przez kolejne 6 miesięcy. Czasami terapia podtrzymująca trwa miesiące lub lata w przypadku nawracających lub uporczywych zaburzeń. Częstość nawrotów jest około dwukrotnie wyższa, gdy lek przeciwdepresyjny zostanie odstawiony przed końcem fazy kontynuacji, dlatego przestrzeganie zaleceń jest ważne, nawet jeśli osiągnięto wczesną poprawę.
Co na to psychoterapeuci?
Według freudystów (terapia psychodynamiczna, psychoanalityczna) depresja jest konfliktem pomiędzy tym, jak człowiek widzi siebie, a tym, jaki w swojej ocenie powinien być. Przedstawiciele tego nurtu akcentują rolę niezaspokojenia potrzeb emocjonalnych w dzieciństwie, a zwłaszcza oddzielenia od matki we wczesnym okresie życia.
Behawioryści uznają, że depresja może stać się nawykowym sposobem reagowania w sytuacjach emocjonalnie obciążających. Natomiast według teorii poznawczej, stworzonej przez Aarona Becka, na rozwój i utrzymywanie się depresji wpływają niewłaściwe schematy poznawcze dotyczące siebie, otaczającego świata i przyszłości. Zmiana tych schematów ma znaczenie terapeutyczne.
Image by wirestock on Freepik