Przypomnijcie sobie sytuację z Waszego dzieciństwa, w której coś bezpowrotnie straciliście. Wasza ulubiona zabawka gdzieś się zapodziała, odeszło Wasze zwierzątko (pies, kot lub inny najlepszy przyjaciel. Dowiedzieliście się/dowiedziałyście się, że po prostu jej nie ma. Co wtedy się czuje?
Żal, smutek, złość, często też rozpacz... Co w tamtej chwili najbardziej by Wam pomogło?
Akceptacja Waszych uczuć, uznanie przez Waszych rodziców, że to co Wam się wydarzyło to wielka tragedia i macie prawo czuć się tak, jak się czujecie. Macie prawo do płaczu, do przeżywania straty Waszego przyjaciela. Próżne są wtedy zapewnienia rodziców:
Nie becz, kupimy ci drugiego pieska. Nic wielkiego się nie stało. Mi też kiedyś zdechł pies, czasami tak bywa. I czego beczysz? To żadna tragedia!
To, co z pewnością może pomóc w takiej sytuacji, to rozmowa na temat straty.
Jeśli Wasze dziecko wpada z informacją, że kolega/ koleżanka/ znajomy/ znajoma odebrała sobie życie - choć to zupełnie inny kaliber sprawy - logarytm postępowania jest bardzo podobny.
Uznaj stratę i zaakceptuj przeżywane emocje.
Nie odpytujcie z okoliczności w jakich zdarzenie miało miejsce. Jeśli Wasze dziecko będzie chciało coś więcej na ten temat powiedzieć – na pewno to zrobi. Zresztą, często sam nie wie o okolicznościach, a o samym fakcie, że doszło do tego zdarzenia.
Jak się teraz czujesz?Czy mogę coś dla ciebie zrobić?Nawet nie mogę sobie wyobrazić, jak możesz się czuć w takiej chwili!Jest mi bardzo przykro.
Wśród emocji takich jak żal, smutek pojawia się często złość. Na to, że w ogóle do czegoś takiego doszło. Na to, że nie było nikogo, kto X mógłby pomóc. Na to, że to niesprawiedliwe.
Wysłuchaj do końca, nawet, gdy się nie zgadzasz.
W tej sytuacji to Wasze dziecko rozdaje karty! Jeśli wyrazi chęć na przytulenie – przytulcie. Jeśli Wy chcielibyście ją/jego przytulić – zapytajcie, czy chciałby teraz przytulenia. Jeśli samo się chce przytulić – tulcie, jak najdłużej.
Nie rzadko możecie usłyszeć, że Wasze dziecko obwinia się za wydarzenie, o którym Wam opowiada. Tu możecie interweniować mówiąc, że każdy człowiek jest za siebie odpowiedzialny. Podejmuje różne decyzje i owszem, możemy doradzić, ale to tylko ta osoba jest odpowiedzialna za to, co robi. Nikt inny!
Można też delikatnie wspomnieć, że samobójstwo to koniec pewnego dłuższego etapu, z którym zmagała się dana osoba, a my nie mamy dostatecznie dużo informacji, by z całą pewnością stwierdzić, czy prosiła o pomoc, czy pomoc została udzielona. Do końca nie wiemy, co działo się w głowie danej osoby. Na pewno jednak Wasze dziecko nie jest odpowiedzialne za ten krok kolegi/ koleżanki.
Nie uciszaj, nie uspokajaj na siłę.
Te trudne emocje powinny zostać przeżyte i wyrażone. W tej chwili. Tylko w taki sposób Wasze dziecko może zmierzyć się z czymś, co z pewnością nie jest łatwe. Wasza bliskość i akceptacja jaką mu zapewniacie jest bramą przez którą smutek, żal i wszystkie inne uczucia mogą mieć ujście!
Wiem, że stało się coś strasznego. Każdy na taką wiadomość reaguje inaczej. Nie zmienia to faktu, że jest mi strasznie smutno.
Muszę się trzymać, bo moje dziecko zupełnie się wtedy rozsypie.
Nie oceniaj.
Jeśli Twoje dziecko nie chce opowiadać o tym, który odszedł – nie dopytuj. Nie twierdź jako autorytet:
To, co zrobiła/ł to wielka krzywda dla jej/jego rodziców.
Jak można tak zawieźć rodziców.
Przecież miał/miała wszystko do szczęścia.
To głupie.
Pewnie był/a chory/a psychicznie!
Po prostu przyjmij tę wiadomość i przeżywaj ją razem z dzieckiem/ nastolatkiem.
Co z pogrzebem?
Niektórym bardzo zależy, żeby móc pożegnać swojego kolegę/ koleżankę. Jeśli Wasze dziecko wyrazi chęć uczestnictwa w pogrzebie – dajcie mu/ jej taką możliwość.
Może w Was pojawić się wątpliwość, czy powinno, bo to przecież tak smutne, a Wasze dziecko ma depresję lub inną diagnozę i może to na niego bardzo źle wpłynąć.
Owszem, smutek, żal, czasem rozdzierająca rozpacz to bardzo trudne emocje, ale pogrzeb z psychologicznego punktu widzenia jest jakby domknięciem, ostatecznym pożegnaniem. Bez tego żałoba po zmarłym nie będzie do końca przeżyta. Mówię, oczywiście, o sytuacji, w której Wasze dziecko wyraża chęć uczestnictwa w pogrzebie. Pozwólcie na to.
Jeśli Wasze dziecko nie chce iść na pogrzeb – to nie dziwcie się. Uznajcie i zaakceptujcie ten wybór.
Nie zmuszajcie do czegoś, czego Wasze dziecko nie chce. To ono i jego potrzeby są w tej sytuacji najważniejsze, bo to ono straciło bezpowrotnie część swojej przeszłości i ważną osobę w swoim życiu. To ono więc powinno być narratorem w tej sytuacji...
Jako Rodzic, musisz mieć świadomość, że Twoje dziecko przeżywa żałobę. A to proces, który powinien trwać... odpowiednio długo.
Jeśli jednak po kilku tygodniach nie zauważysz jakiejkolwiek zmiany w zachowaniu, nastroju dziecka, skontaktuj się z psychologiem Twojego dziecka lub z linią wsparcia dla osób w żałobie:
0 800 108 108
(czynna od poniedziałku do piątku od 14:00 do 20:00).
Prowadzi ją Fundacja Nagle Sami z Warszawy. Na jej stronach znajdziecie znacznie więcej materiałów dotyczących towarzyszeniu osobie w żałobie.
Image by Public Co from Pixabay